W planach podróży na Podkarpacie warto uwzględnić zwiedzanie Jarosławia i okolic. Przy tej okazji poznamy historię regionu i zobaczymy, co miasto Jarosław skrywa pod ziemią.
Do stolicy powiatu jarosławskiego, znajdującej się pomiędzy Rzeszowem i Przemyślem, z łatwością dojedziemy samochodem (autostradą A4), jak i pociągiem. W obu przypadkach – jadąc z Krakowa – podróż zajmuje niewiele ponad dwie godziny.
Jarosław, który prawa miejskie otrzymał w 1375 roku, przez wiele stuleci leżał na szlakach ważnych wypraw. Zwłaszcza w okresie „złotego wieku” – przypadającego na przełom XVI i XVII w. – był to prężnie działający ośrodek handlowy, najbardziej znany w tej części Rzeczypospolitej. Sławę przyniosły mu jarmarki, organizowane cztery razy w roku. Do miasta nad Sanem przybywali wtedy kupcy z wielu krajów, nawet z tych odległych (z Turcji, Grecji, Persji). Zjeżdżało tam nawet 30 tysięcy osób, przez co miasto cały czas tętniło życiem.

Dziś tę dawną atmosferę zjazdów kupieckich możemy poczuć podczas wizyty na współczesnym Jarmarku Jarosławskim, który odbywa się co roku w sierpniu, a także w trakcie poznawania historii podziemnych piwnic kupieckich. Podziemia stanowią dziedzictwo kulturowe Jarosławia. Do zwiedzania przygotowano dwie trasy podziemne, będące nie lada gratką dla miłośników historii i podziemnych wędrówek. Pierwsza z podziemnych tras (w najgłębszym miejscu sięga blisko 9 metrów) – została udostępniona turystom w 1984 roku. Druga to Podziemne Przejście Turystyczne, otwarte w 2015 roku.

Symbolem jarosławskiego rynku jest Kamienica Orsettich, wybudowana w latach 1570-1585. To jedna z najpiękniejszych późnorenesansowych kamienic mieszczańskich w Polsce. Jej właściciel, Wilhelm Orsetti (włoski kupiec z Toskanii) osiedlił się w Krakowie i prowadził swoje interesy w wielu miastach Polski m.in. w Jarosławiu (handlował jedwabiem, suknem i miedzią). Obiekt jest dziś siedzibą Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich, które jest jednostką kulturalną powiatu jarosławskiego. Na wizytę w jego wnętrzu trzeba jednak poczekać – aktualnie trwa remont instalacji elektrycznej. Wiosną 2027 roku muzeum ponownie będzie dostępne dla turystów.

Tropem Chodkiewicza i Sobieskiego
To może zaskakiwać, ale dwaj wybitni wodzowie – hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz, żyjący na przełomie XVI i XVII wieku oraz król Polski Jan III Sobieski (1629-1696) mieli bardzo silne związki z ziemią jarosławską. Dowodzący wojskami polsko-litewskimi Chodkiewicz, który odniósł szereg cennych zwycięstw z wrogimi armiami (w tym największy triumf – wygrana bitwa ze Szwedami pod Kircholmem w 1605 r.) zawitał do Jarosławia pod koniec swojego życia. To właśnie w tym mieście w 1620 roku – w kościele jezuitów – Jan Karol Chodkiewicz poślubił księżną Annę Alojzę z Ostrogskich. Niestety, ich małżeństwo trwało niespełna rok. W 1621 roku w czasie obrony Chocimia Chodkiewicz ciężko zachorował i zmarł w oblężonym przez Turków obozie (pod Chocimiem). Jednak co istotne, miejsce pochówku Jana Karola Chodkiewicza jest nadal nieznane. Jego symboliczny sarkofag znajduje się w litewskim mieście Kretynga – w kościele katolickim pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, który został ufundowany właśnie przez Chodkiewicza (hetman chciał być tam pochowany). W krypcie pod ołtarzem tego kościoła spoczywają członkowie rodu Chodkiewiczów, a obok znajduje się jedynie wizerunek Jana Karola Chodkiewicza i symboliczny pusty sarkofag… Istnieje kilka teorii na temat pochówku Chodkiewicza. Według jednej z nich – co też bezpośrednio wiąże się z ziemią jarosławską – Jan Karol Chodkiewicz miał być pochowany w podziemiach klasztornego kościoła pw. św. Mikołaja i św. Stanisława w Jarosławiu (dawne Opactwo Benedyktynek). Ale jak na razie nikt tego nie potwierdził. Zagadka dotycząca pochówku Chodkiewicza pozostaje wciąż nierozwiązana…

W drugiej połowie XVII wieku ziemię jarosławską regularnie odwiedzał król Jan III Sobieski, bywając w dawnym dworze w Wysocku. Jak podają źródła historyczne w XVII wieku miejsce to było posiadłością królowej Marysieńki, żony króla Jana III Sobieskiego. Legenda głosi, że Sobieski, znany z przyrodniczych pasji, własnoręcznie posadził kilkadziesiąt dębów i ponad 200 drzew w ulubionej posiadłości swojej żony. Stoi tam kamienny pomnik z 1833 r., poświęcony pamięci tego monarchy. W latach 30-tych XVIII stulecia w miejscu drewnianej rezydencji powstał pałac, w którym mieszkały – w poszczególnych okresach – rody magnackie: Sieniawscy, Lubomirscy, Czartoryscy. Obecnie w Zespole Pałacowo-Parkowym w Wysocku (samorządowa jednostka budżetowa nadzorowana przez starostę jarosławskiego) mieści się Dom Pomocy Społecznej. Budynek otoczony jest zielenią, a obok znajduje się park w stylu angielskim, który można zwiedzać (po uprzednim zgłoszeniu przez domofon przy bramie wjazdowej – przyp. red.). W niedługim czasie nastąpi rewitalizacja parku.

Co ciekawe królowa Marysieńka posiadała także dom w centrum Jarosławia – renesansowy budynek z przełomu XVI i XVII wieku z podcieniami arkadowymi. Należy tu wspomnieć, że dobra jarosławskie należały wcześniej do pierwszego męża Marysieńki, Jana „Sobiepana” Zamoyskiego i po jego śmierci weszły w skład posagu królowej Marii Kazimiery, późniejszej Sobieskiej. W tzw. Kamienicy Marysieńki, stojącej do dziś przy jarosławskim Rynku ma swoją siedzibę Stowarzyszenie Miłośników Jarosławia, które powstało w 1934 roku.
Lokalna przeszłość zapisana w książkach
Złoty okres w dziejach ziemi jarosławskiej przypadł na XVI i XVII wiek. Później przyszły zawieruchy wojenne i region wielokrotnie ucierpiał w konfliktach zbrojnych. Szczególnie w czasie I wojny światowej, gdy Dolina Sanu stała się miejscem zaciętych walk między armią rosyjską a wojskami austro-węgierskimi i pruskimi. Wyniszczające walki trwały na tym terenie także podczas w II wojny światowej (we wrześniu 1939 r.), a niemiecka okupacja trwała do lipca 1944 r. Wielobarwne dzieje regionu położonego nad Sanem są często opisywane w książkach i innych publikacjach.

O zawiłych losach miejscowej ludności w czasach I i II wojny światowej przypomina w swoich książkach dr Jan Kuca, historyk, regionalista i zarazem dyrektor Szkoły Podstawowej w Mołodyczu. Jego aktywność jest efektem głębokiej pasji i chęci ocalenia lokalnych dziejów od zapomnienia. Autor przybliża m.in. historię jarosławskiego Zasania. W trakcie licznych objazdów po regionie Jan Kuca zarejestrował opowieści swoich bohaterów, zebrał stare fotografie i inne dokumenty, co przełożyło się na wydanie wielu książek w tym m.in. „Opowieści jarosławskiego Zasania” (kilka części), „O wojnie i pokoju w Jarosławskiem 1867–1918. Rzecz o codziennym życiu mieszkańców” oraz „Miłków – prawda i legenda zaginionej wsi”.
Najświeższą pozycją związaną z ziemią jarosławską jest książka pt. „Pruchnik. Historia naszej ojcowizny” napisana przez 17-letniego (!) Macieja Kubasa. Jak informuje Powiat Jarosławski w mediach społecznościowych, ta popularnonaukowa publikacja poświęcona historii Pruchnika w przystępny i przejrzysty sposób opowiada o dziedzictwie historycznym i kulturowym tego niezwykłego miejsca (monografia obejmuje dzieje od czasów neolitu aż po współczesność). Mający zaledwie 17 lat Maciej Kubas mieszka na Warmii i Mazurach, ale w Pruchniku są jego rodzinne korzenie i stąd wziął się pomysł na tę książkę. Patronat honorowy nad publikacją objął Kamil Dziukiewicz, starosta powiatu jarosławskiego.
Podróżując po terenach powiatu jarosławskiego warto więc zajrzeć do Pruchnika (przy trasie Rzeszów-Przemyśl). Z tym miasteczkiem związany był znany geograf, nestor polskiej turystyki i krajoznawstwa – Mieczysław Orłowicz (1881-1959), który lata dzieciństwa spędził właśnie w Pruchniku. Mimo ukończonych studiów prawniczych, zajął się popularyzowaniem turystyki. Pisał artykuły o tematyce krajoznawczej. Wydał „Przewodnik po Europie” (1906 r.) – pierwsze polskie opracowanie tego typu oraz „Ilustrowany przewodnik po Galicji, Bukowinie, Spiszu, Orawie i Śląsku Cieszyńskim” (1914 r.). Z kolei w książce pt. „Moje wspomnienia turystyczne” opisał m.in. Pruchnik z czasów swojego dzieciństwa.

Zwiedzając Pruchnik, przenosimy się od razu w klimat XIX-wiecznego miasteczka galicyjskiego. Głównie za sprawą drewnianych domów podcieniowych o konstrukcji słupowej lub zrębowej, określanych jako „pruchnickie perełki”. Stara część Pruchnika tzw. zespół zabudowy małomiasteczkowej leży na Szlaku Architektury Drewnianej.
Nad Sanem
Ważną rolę w historii regionu odegrała (i nadal odgrywa) rzeka San. Przez kilka stuleci San (prawy dopływ Wisły) był ważną drogą handlową, którą spławiano towary z Podkarpacia aż do bałtyckiego portu. Trasa flisacka prowadziła z Sanu w dół Wisły prosto do Gdańska, a transportowane towary, głównie zboże, drewno i inne płynęły dalej statkami na rynki Europy Zachodniej. To miało ogromny wpływ na rozwój gospodarki Jarosławia i całej ziemi jarosławskiej. Obecnie najdłuższa rzeka Podkarpacia znana jest jako jeden z najpopularniejszych szlaków wodnych w Polsce, organizowane są na niej m.in. spływy kajakowe. Ale nie na wszystkich odcinkach tej rzeki nastąpił rozkwit turystyki. Dotyczy to także ziemi jarosławskiej.
– Rzeka San nie jest wykorzystana – mówi Kamil Dziukiewicz, starosta powiatu jarosławskiego. – W niedługim czasie chciałbym zagospodarować nadbrzeże Sanu i zrobić tam miejskie bulwary oraz ścieżkę pieszo-rowerową o długości ok. 20 km, biegnącą brzegiem Sanu do Radymna – dodaje starosta jarosławski, stawiając wyraźnie na rozwój infrastruktury rekreacyjnej.
Skarby sakralne
Ziemia jarosławska jest miejscem o wielokulturowej historii, gdzie niegdyś współistniały obok siebie społeczności różnych wyznań (mieszkali tu Polacy, Żydzi, Rusini). Przemierzając ten region trafimy na wspaniałe zabytki sakralne – renesansowe i barokowe kościoły rzymskokatolickie oraz cerkwie. W samej stolicy powiatu jarosławskiego można podziwiać kilka zabytkowych świątyń. Będąc w Jarosławiu, warto zatem odwiedzić m.in. Cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego, która została zbudowana w pierwszej połowie XVIII w. w miejscu dawnego zamku jarosławskiego, siedziby właścicieli miasta (warownia wzniesiona przez Spytka Jarosławskiego w XV w. uległa zniszczeniu m.in. podczas najazdów tatarskich).

Cerkiew Przemienienia Pańskiego to świątynia greckokatolicka i ważny ośrodek pielgrzymkowy, a zarazem jeden z najważniejszych zabytków architektury sakralnej na Podkarpaciu. W ołtarzu bocznym tej świątyni znajduje się słynąca łaskami XVII-wieczna greckokatolicka ikona z wizerunkiem Matki Bożej „Bramy Miłosierdzia”. Przy tej okazji warto przypomnieć, że dokładnie trzydzieści lat temu – w sierpniu 1996 r. – koronami poświęconymi w Watykanie przez papieża Jana Pawła II dokonano uroczystej koronacji ikony, zwanej „Bramą Miłosierdzia”. Wydarzenie to odbyło się na jarosławskim Rynku.

Prawdziwym skarbem wśród drewnianych zabytków jest Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Chotyńcu (drewniana greckokatolicka cerkiew parafialna), która w 2013 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Chotyniec to niewielka wioska oddalona od Jarosławia o 30 km na wschód, leżąca niedaleko granicy z Ukrainą (jadąc autem należy kierować się w stronę przejścia granicznego Korczowa-Krakowiec).

Podkarpacie ma na swym terenie cztery drewniane cerkwie UNESCO: cerkiew św. Paraskewy w Radrużu, cerkiew św. Michała Archanioła w Smolniku nad Sanem, cerkiew św. Michała Archanioła w Turzańsku oraz właśnie cerkiew w Chotyńcu, zbudowaną na samym początku XVII wieku. Drewniana świątynia zachowała oryginalną bryłę i po renowacji, dokonanej na początku lat 90-tych ub. wieku, zachwyca swym wyglądem. Ma układ trójdzielny – składa się z trzech wydzielonych części: babińca, nawy i prezbiterium, nad którymi wznoszą się kopuły. Słynie z zachowanych unikalnych polichromii Sądu Ostatecznego, wykonanych w XVIII wieku.

Na ziemi jarosławskiej odbywają się liczne wydarzenia. Oto niektóre z nich:
– Jarmark Jarosławski – organizowany co roku w sierpniu na rynku w Jarosławiu – nawiązuje do dawnej kupieckiej historii miasta. Trwa cztery dni.
– Festiwal Muzyki Dawnej w Jarosławiu „Pieśń Naszych Korzeni” – festiwal muzyczny w Jarosławiu odbywa się corocznie pod koniec sierpnia (od 1993 r.)
– Międzynarodowy Festiwal Muzyczny im. Jana Kusiewicza – organizowany co roku na przełomie września i października (od 2019 r.) – w sali koncertowej Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Jarosławiu. Wydarzenie upamiętnia postać wybitnego tenora, Jana Kusiewicza (1921-2015) urodzonego w Rzeplinie – w powiecie jarosławskim.
– Konkurs Przetworów Tradycyjnych Powiatu Jarosławskiego „Z babcinej spiżarni” – wydarzenie łączy smak, kulturę oraz dziedzictwo kulinarne ziemi jarosławskiej (odbywa się co roku od 2011 roku). Udział biorą Koła Gospodyń Wiejskich.

Zdjęcia: Grzegorz Skrzypak, WL, materiały prasowe