Kierunki

Grenoble. Pierwsze miasto bez reklam

Merostwo francuskiego Grenoble podjęło bezprecedensową decyzję: usuwa wszelkie reklamy wielkopowierzchniowe. To pierwszy taki przypadek w Europie i drugi na świecie.

Słupy ogłoszeniowe i tablice z reklamami będą usunięte do kwietnia 2015 r. – w sumie ponad 300 obiektów. W ich miejsce zostanie posadzonych 50 drzew. Firma JCDecaux, której kontrakt z władzami miasta wygasł w br. ostrzega, że na całkowitej likwidacji reklam Grenoble straci rocznie ponad 600 tys. euro. Jednak miejscy urzędnicy przekonują, że kwota ta nie będzie wyższa niż 150 tys. euro, bowiem w ostatnich latach przychody miejskiej kasy związane z reklamą zewnętrzną mocno zmalały. A ewentualne straty nie będą miały większego znaczenia dla budżetu położonego u stóp Alp miasta.

W ten sposób zostaną uwzględnione postulaty mieszkańców, którzy skarżyli się, że z bilboardów i słupów ogłoszeniowych atakują ich te same reklamy, które oglądają w prasie, telewizji i internecie. Chcieli oczyszczenia przestrzeni miejskiej ze zbędnych – ich zdaniem – elementów.

W 2012 roku taką samą decyzję podjęły władze brazylijskiej metropolii – Sao Paolo. Jednak wówczas eksperyment się nie powiódł i – już bez rozgłosu – reklamy na ulice i place miejskie wróciły. Wyrwa w budżecie okazała się większa, niż się spodziewano.
W Polsce o szpecących przestrzeń miejską reklamach mówi się coraz głośniej, ale póki co żadne większe miasto nie myśli o rezygnacji z tego źródła dochodów.

O autorze

Sergiusz Pinkwart

Dziennikarz, podróżnik, pisarz.
Z wykształcenia muzyk klasyczny. Był szefem działu zagranicznego w magazynach Viva!, Gala i miesięczniku PANI. Autor kilkunastu książek, m.in. „Gambia. Kraina uśmiechu”, „Cień Kilimandżaro”, „Tata reporter” dla wydawnictw National Geographic, Albatros i Akapit-Press. Współpracuje z Polskim Radiem, TVP2 i TVN24. Jest przewodnikiem po Muzeum Narodowym w Warszawie.

Zostaw komentarz