Wydarzenia

Mityczny Peloponez promuje się smakiem i kulturą

Jak odróżnić prawdziwe oliwki od barwionych? Czy bakłażan musi być gorzki? I dlaczego trzeba rozmawiać z produktami? Tego uczył zebranych dziennikarzy Teo Vafidis podczas smakowitego spotkania z kuchnią i kulturą Peloponezu.

Władze administracyjne Peloponezu, półwyspu na południu Grecji odciętego od reszty lądu Kanałem Korynckim, chcą zainteresować Polaków tym pięknym i ciekawym regionem Hellady. Dlatego zorganizowały w restauracji Sfera w Warszawie uroczystą kolację połączoną z prezentacją na temat Półwyspu Peloponeskiego. Podczas zimnego wieczoru zebranych gości rozgrzewały opowieści o słonecznym regionie i nagradzane spoty turystyczne promujące region. Ale najbardziej rozgrzały potrawy serwowane przez dobrze znanego w Polsce kucharza i osobowość telewizyjną, Teo Vafidisa.

Podczas pokazu kulinarnego w jego wykonaniu zebrani goście obserwowali przygotowanie tradycyjnych potraw rodem z Peloponezu z najlepszych produktów przywiezionych z Grecji – bakłażanów, oliwek kalamatas i doskonałej oliwy, jadalnych kasztanów, miodu świerkowego, krewetek, ośmiornic i sera feta (oryginalna feta zrobiona jest z mleka owczego – 60% oraz koziego 40%). Teo jak każdy prawdziwy Grek kocha dobrą kuchnię i ma na ten temat jasne poglądy. – Bakłażan musi mieć goryczkę, więc po co zabijać ten smak. Kto nie lubi goryczki bakłażana, niech je cukinie! – emocjonował się podczas pokazu. Zdradził zebranym także jak odróżnić prawdziwe czarne oliwki od farbowanych. Jeśli kolor jest jednakowy – są farbowane. Naturalne mają różne natężenie barw. Pokazał także jak piec kasztany, rozmrażać ośmiornicę i co do dobrego kucharza mówią świeże krewetki. Mistrzowi towarzyszyła i pomagała Dina Nikalaku z organizacji promocji Peloponezu.

Podano carpaccio z ośmiornicy z warzywami i sosem pietruszkowym a na przystawkę oliwki kalamata, tzatziki, papryczki pepperoni i pasta z bakłażana. Do tego ciepła przystawka: smażona feta podana z konfiturą figową oraz jako dania zasadnicze rozpływający się w ustach pieczony udziec jagnięcy z okrą i pieczonymi ziemniakami oraz sałatka grecka. Ukoronowaniem uczty był deser – parfait kasztanowe podane na sosie z pomarańczy, białe i czerwone greckie wino oraz kawa po grecku parzona w miedzianych tygielkach w gorącym piasku.

Na Peloponez można dolecieć bezpośrednio z Polski samolotem na lotnisko w Kalamacie, w ubiegłym roku przyleciało tak sześć tysięcy polskich turystów. Podczas wyjątkowego wieczoru o regionie opowiadał wojewoda Peryklis Madas prezentując przy tej okazji brand Magiczny Peloponez – nową markę kreowaną od dwóch lat na całym świecie. Zaprezentowano też film, uznany na ostatnim ITB w Berlinie za najlepszą prezentację turystyczną w Europie.

Dina Nikalaku z organizacji promocji Peloponezu i Teo Vafidis gotują peloponeskie dania

Dina Nikalaku z organizacji promocji Peloponezu i Teo Vafidis gotują peloponeskie dania

 

Potrawy przygotowywano ze świeżych składników przywiezionych prosto ze słonecznego półwyspu

Potrawy przygotowywano ze świeżych składników przywiezionych prosto ze słonecznego półwyspu

O autorze

Grzegorz Micuła

Dziennikarz, podróżnik, fotograf, przewodnik i licencjonowany pilot wycieczek. Autor ponad trzydziestu przewodników m.in. po Cyprze, Balearach, Szwecji, Tunezji, Wilnie, Ukrainie i Polsce. Pracował m.in. dla miesięczników Poznaj Świat, Podróże, Voyage, Obieżyświat, VIP, Kaleidoscope, Magazyn All Inclusive.