Punkt Widzenia

„Pożyteczni idioci” o turystyce

Orientacja w problemach polskiej turystyki nie jest chyba najmocniejszą stroną analityków z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Polską branżę turystyczną zbulwersowała i oburzyła informacja wysmażona przez anonimowych „analityków” z Polskiego Instytutu Ekonomicznego pt. „Wyjazdy Wakacyjne Polaków w okresie pandemii” opublikowana w „Tygodniku Gospodarczym” – biuletynie tegoż PIE i bezrefleksyjnie przedrukowana przez PAP.
Czytamy w nim m.in. „obawy o sytuację branży turystycznej w okresie wakacji 2020 r. nie sprawdziły się. Udział osób, które wyjechały na wakacje w 2020 r. nie różnił się znacząco od odsetka tych osób w poprzednim roku”.

Coś takiego mógł napisać tylko ktoś całkowicie oderwany od rzeczywistości, nie mający pojęcia obecnie co się dzieje w branży i na rynku turystycznym. Cała turystyka, zarówno firmy transportowe, organizatorzy turystyki i touroperatorzy jak i cała reszta (linie lotnicze, hotele itp.) praktycznie stanęła. Dramatyczna jest zwłaszcza sytuacja firm autokarowych mających śladowe ilości dawnych zleceń oraz niewielkich biur organizujących wyjazdy turystyczne, które miały opłacone przeloty (przejazdy) noclegi i inne usługi a klienci wycofali się z wykupionych wycieczek bądź anulowali rezerwacje. Koszty stałe; lokale, pracownicy – trzeba płacić, a z czego? kiedy wpływy bliskie zeru. Wielu firmom zwłaszcza mniejszym zagląda w oczy widmo bankructwa, które się spełni, jeśli sytuacja nie poprawi się radykalnie lub państwo nie wesprze tych przedsiębiorców.


I w tej tragicznej sytuacji 80-90% spadków w turystyce, analitycy z PIE piszą, że „nie sprawdziły się obawy branży” i jest dobrze bo mamy przecież bon turystyczny – chociaż to raczej kiełbasa. Zastanawia dlaczego nikt z naukowców PIE nie zasięgnął opinii jakiejkolwiek osoby ze środowiska turystycznego zanim wysmażył tą za przeproszeniem „analizę”.


Adam Gąsior redaktor naczelny portalu Wasza Turystyka nawiązując do znanego określenia Włodzimierza Ilicza określił anonimowych analityków z PIE mianem „pożytecznych idiotów” (patrz link). Co do drugiego określenia – pełna zgoda ale pożyteczni? – na pewno nie dla naszej turystyki. Bo co pomyśli czytelnik tej rozpropagowanej przez Polską Agencję Prasową a za jej pośrednictwem wiele innych tytułów informacji? Że turystyka a zwłaszcza branża ma się dobrze. Więc dlaczego labidzi? Jest przecież dobrze, a bon turystyczny, który zdaniem władzy jest tak znaczącym wsparciem branży turystycznej, że w tej sytuacji nie ma już potrzeby zawracać sobie głowy pomocą dla branży. A może o to właśnie chodzi?

O autorze

Grzegorz Micuła

Dziennikarz, podróżnik, fotograf, przewodnik i licencjonowany pilot wycieczek. Autor ponad trzydziestu przewodników m.in. po Cyprze, Balearach, Szwecji, Tunezji, Wilnie, Ukrainie i Polsce. Pracował m.in. dla miesięczników Poznaj Świat, Podróże, Voyage, Obieżyświat, VIP, Kaleidoscope, Magazyn All Inclusive.