Malowniczo położony na wysokiej skarpie Wisły Sandomierz, ma ponad sto zabytków, długą i barwną historię oraz aurę tajemnicy. To piękne miasto może spokojnie konkurować z pełnymi zabytków miasteczkami Francji i Włoch.
Nie jest tu łatwo dotrzeć, stacja kolejowa jest po drugiej stronie Wisły, 3 km od miasta. Droga z Warszawy do Rzeszowa także omija to piękne miasto i nie każdy wie, że wystarczy zboczyć z niej o dziesięć kilometrów aby znaleźć się na uroczym Rynku sandomierskim, otoczonym rzędem malowniczych kamieniczek, u stóp renesansowego Ratusza słusznie uważanego za jeden z najpiękniejszych w Polsce.
W podziemiach sandomierskiego ratusza, gdzie niegdyś urzędował kat i – jak podaje XIX-wieczny monografista Sandomierza Melchior Buliński – odbywały się „badania torturowe”, mieści się obecnie klub muzyczny Lapidarium. W klimatycznych wnętrzach z czerwonej gotyckiej cegły odbywają się ciekawe koncerty.

W sezonie – od czerwca do września, po sandomierskim Rynku przechadzają się damy i rycerze w strojach z epoki a przy Ratuszu trzymają wartę rycerze z Chorągwi Sandomierskiej. W weekendowe popołudnia na w ustawionej na Rynku estradzie odbywają się koncerty, kiedy byłem tu w połowie lipca, występował właśnie zespół bębnistów, a jego występów z uwagą słuchali turyści okupujący stoliki w kawiarnianych ogródkach.Latem jest tu mnóstwo atrakcji; w czerwcu odbywa się festyn Truskawkowa Niedziela, później do miasta przybywa król Władysław Jagiełło żeby wziąć udział w turnieju o miecz Zawiszy Czarnego podczas którego bawi się całe miasto, miłośnicy piosenki wodniackiej spotykają się na przeglądzie Szantomierz, a w letnie środowe wieczory melomani wybierają się do katedry na koncerty organowe. W sierpniu i wrześniu odbywają się festiwale tańca i muzyki a sezon kończy gwarny jarmark odpustowy na św. Wincentego na początku października.
Pochyły sandomierski rynek opadający w kierunku drewnianej studni, przy której zazwyczaj fotografują się turyści, jest salonem miasta. Przyjemnie jest usiąść wygodnie na wysokim tarasie kawiarni Kordegarda, by przy ciastku i kawie podziwiać otaczające rynek kamienice.
W najokazalszej z nich – kamienicy Oleśnickich mieszczącej się pod nr. 10 – zebrali się w 1570 r. protestanci różnych odłamów kalwini, luteranie i bracia czescy. Burzliwe obrady zakończyły się wtedy zawarciem tzw. zgody sandomierskiej.
Pod nr. 14 mieszkał Mikołaj Gomółka, sławny muzyk i nadworny kompozytor króla Zygmunta Augusta. Dzisiaj w południe z wieży sandomierskiego ratusza odtwarzany jest hymn Sandomierza oparty na jego muzyce. Z kolei nazwa kamienicy mieszczącej się na rogu ulicy Mariackiej – Pod Ciżemką – wzięła się od znalezionej tu podczas remontu średniowiecznej cegły z odciskiem modnego wówczas obuwia. Taką samą nazwę noszą mieszczące się w niej kawiarnia, restauracja i hotel oraz winiarnia.

Przy ulicy Oleśnickiej, kilkanaście metrów od rynku, znajduje się wejście do chyba największej atrakcji Sandomierza – podziemnej trasy turystycznej. Na skryte pod ziemią korytarze i tunele natrafiono przed laty, gdy rozmyte przez wodę lochy zaczęły się zapadać, powodując pękanie kamiennych murów. Sprowadzeni ze Śląska górnicy zabezpieczyli część podziemi, a wkrótce potem poprowadzono w nich trasę turystyczną
Turyści pod opieką przewodnika wędrują podziemnymi korytarzami przez dawne piwnice, spiżarnie i składy towarów, w których sandomierscy mieszczanie chronili się podczas najazdów na miasto. Wyłożone cegłami korytarze są oświetlone, a w niektórych piwnicach stoją wielkie beczki na wino.

Niektóre pomieszczenia mają intrygujące nazwy jak Sala Katowska, gdzie wzrok przyciąga groźnie wyglądający topór. Przewodniczka jednak uspokaja – w tym miejscu nie wykonywano żadnych egzekucji. Wychodzimy z chłodnych korytarzy na powierzchnię tuż przy wejściu do ratusza. Przejście niespełna półkilometrowej trasy zajmuje ok. 40 minut.

Dobrym uzupełnieniem podziemnego spaceru jest wizyta w Zbrojowni Sandomierskiego Bractwa Rycerskiego. Wejście do zbrojowni przy ulicy Bartolona wskazują dwie armaty. Po zejściu po stromych schodach spotykam kasztelana sandomierskiego bractwa pana Karola Burego w kontuszu i przy szabli, który oprowadza nas po zbrojowni objaśniając zastosowanie zgromadzonych tu elementów uzbrojenia z różnych epok – replik średniowiecznych zbroi, hełmów, tarcz i broni białej w tym włóczni św. Maurycego oraz koronacyjnego Szczerbca. Kasztelan zaprezentował nam także broń palną i armaty będące na stanie bractwa rycerskiego oraz izbę gdzie wystawione są repliki narzędzi tortur jako, że Sandomierz miał prawo miecza i utrzymywał kata. Szczególnie przerażająca jest „Żelazna dziewica”, urządzenie w kształcie kobiety najeżone żelaznymi szpikulcami w które wciskano skazańca żeby wykrwawił się na śmierć.

Z Rynku ulicą Mariacką udaję się w kierunku średniowiecznego Domu Długosza (ul. Długosza 9). Mieszczące się w nim Muzeum Diecezjalne jest zaskakująco ciekawe.
Dumą placówki jest obraz Matki Bożej z dzieciątkiem i Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej pędzla Łukasza Cranacha Starszego. Oprowadzający po muzeum ksiądz dyrektor Andrzej Rusak mówi, żeby zwrócić uwagę na słabo widoczny w tle krajobraz z wysokimi wzgórzami, miastem na wzgórzu i tęczą oraz pasące się krowy i staw z łabędziami. Niezwykle cenny jest też złoty relikwiarz drzewa Krzyża Świętego zdobyty na Krzyżakach pod Grunwaldem i ofiarowany przez Jagiełłę kolegiacie sandomierskiej. W gablocie spoczywa oryginalny dokument lokacyjny Sandomierza nadany W 1286 roku przez księcia Leszka Czarnego, piaskowcowa figura Matki Bożej z Goźlic oraz wspaniała kolekcja tkanin. Oprócz tych wspaniałych dzieł oglądam rękawiczki Królowej Jadwigi z koźlęcej skórki, fajkę Adama Mickiewicza ale także groty strzał tatarskich, czerstwą bułkę z czasów oblężenia Sandomierza przez Szwedów, galerię sarmackich portretów trumiennych, zabytkową kłódkę sprzed kilku stuleci a także kule armatnie z pola bitwy pod Maciejowicami.

Niedaleko, przy placu Księcia Józefa Poniatowskiego, mieści się galeria autorska Cezarego Łutowicza, artysty specjalizującego się w wyrobach z krzemienia pasiastego. Po biżuterię z tym oryginalnym kamieniem chętnie sięgały światowe gwiazdy, m.in. Victoria Beckham, Robbie Williams czy – podobno – Madonna.
Ale to żadna nowość, przecież krzemień pasiasty hitem eksportowym był już cztery tysiąclecia temu, a siekierki z tego materiału robiły furorę w całej ówczesnej Europie. Jego współczesna kariera zaczęła się w latach 70. poprzedniego stulecia, gdy Cezary Łutowicz wprowadził go na salony i do muzeów.
Od kilkunastu lat w Sandomierzu odbywają się imprezy i festiwale z krzemieniem pasiastym w głównej roli, zaś miasto dorobiło się miana światowej stolicy najbardziej polskiego kamienia, bo występującego tylko w naszym kraju. Ten oryginalny i twardy minerał, jeszcze niedawno używany do budowy dróg, zyskał nową rangę i nazywany jest polskim diamentem. To oczywiście przesada, ale jako pamiątkę z Sandomierza na pewno warto go kupić, a także zrobić sobie zdjęcia z pomnikiem wielkiego pierścienia z kilkudziesięciokilogramowym oczkiem z krzemienia pasiastego.

Jeśli już mamy dosyć miejskich rozrywek i zabytków, proponuję spacer do Wąwozu Królowej Jadwigi, przyrodniczej osobliwości Sandomierza. Strome lessowe ściany półkilometrowego jaru oplatają korzenie drzew, których korony tworzą zielony tunel. Ostatnio modne stają się wieczorne wycieczki do wąwozu z pochodniami.
Ale największą atrakcją przyrodniczą i krajobrazową Sandomierza są znajdujące się na północ od miasta Góry Pieprzowe. „Pieprzówki” to odsłaniające się w skarpie Wisły wychodnie mocno pofałdowanych skał kambryjskich utworzonych około pół miliarda lat temu. Skały te są rezerwatem geologiczno-przyrodniczym, rośnie tu m.in. kilkanaście gatunków dzikiej róży, głogi, tarniny, dzikie grusze i roślinność stepowa. Naukowe opracowania twierdzą, że ich nazwa pochodzi od struktury i koloru tutejszych skał kojarzącego się z barwą pieprzu, ale miejscowi mają inne skojarzenia, wiedzą że jest to tradycyjne miejsce spotkań sandomierskiej młodzieży.

Wędrówka po Sandomierzu sprawiła, że zgłodniałem. Za sugestią mojej przewodniczki Kasi, wybrałem się do restauracji „Jadwiga” przy bulwarach wiślanych z widokiem na stary port, zamek królewski i najpiękniejszą chyba w Polsce położoną na wysokiej skarpie panoramę nadwiślańskiego grodu. Z bogatego menu wybraliśmy bulion z grzybami i ziołami oraz z zielonymi pierożkami i pieczeń z sarny. To przyjemne miejsce ze wspaniałym widokiem na najpiękniejszą w Polsce panoramę miejską i Stary Port.
Jeśli ktoś ma ochotę na coś lżejszego, można wybrać się na pyszne naleśniki i najlepszą kawę w Sandomierzu w sympatycznej kafejce „Cafe Mała”, przy Rynku, tuż za rogiem na ulicy generała Sokolnickiego. Inna opcja to położona w sąsiedztwie Bramy Opatowskiej restauracja Widnokrąg, to klimatyczny lokal z kreatywną kuchnią inspirowaną lokalnymi składnikami. Ma dużo pozytywnych opinii za jakość dań i atmosferę.

Jeśli chodzi o kulinaria to okolice Sandomierza słyną z doskonałych jabłek stąd praktycznie wszędzie serwowana jest szarlotka i soki jabłkowe oraz rosnące w okolicznych sadach morele i wiśnie. Oczywiście jest wino (Sandomierski Szlak Winiarski), długo dojrzewające sery a także fasola wrzawska od miejscowości Wrzawy nad Wisłą.
Sandomierski Szlak Winny Uprawa winnej latorośli, dzięki łagodnemu klimatowi i lessowym glebom ma w okolicach Sandomierza kilkusetletnią tradycję. Dzięki lessowej ziemi oraz specyficznemu mikroklimatowi, powstają tu wina pełne aromatów i smaków. W ostatnich dziesięcioleciach powstało sporo nowych winnic. Sandomierskie wina zdobywają nagrody w prestiżowych konkursach. Ostatnio wytyczony został Sandomierski szlak Winiarski łączący 10 winnic otwartych dla turystów, którzy mają możliwość degustacji, kupna gronowego wina a czasem także noclegów. Życie zaczyna się tu toczyć od wiosny z inauguracją sezonu Dniami Otwartych Winnic w maju, aż do późnej jesieni, kiedy to listopadowe Święto Młodego Wina zamyka rok winiarza.
W sezonie letnim i jesienią w winnicy św. Jakuba odbywa się zwiedzanie z przewodnikiem. Kościół św. Jakuba to najstarszy polski kościół romański w całości wzniesiony z cegły, oraz najstarsza fundacja dominikańska w kraju. Na początku XIII wieku, w roku 1226, biskup krakowski Jacek Odrowąż sprowadził do Sandomierza dominikanów. Wkrótce potem bracia zakonni założyli wokół niego winnicę, pierwszą na ziemi sandomierskiej, która już w 1238 roku uzyskała certyfikat książęcy na produkcję oraz sprzedaż wina w całej Europie. Po kasacie klasztoru dominikanie powrócili na początku tego tysiąclecia i w 2012 roku reaktywowali winnicę. Wina wyrabiane na terenie klasztoru, nawiązują w swych nazwach do imion świętych

Katedra sandomierska
Bazylika katedralna Narodzenia NMP. została wzniesiona w miejscu pierwotnej romańskiej kolegiaty przez króla Kazimierza Wielkiego w drugiej połowie XIV wieku. Bogate wyposażenie wnętrza zachwyci nie tylko koneserów sztuki. Warto tu zajrzeć choć na kilka chwil, by zobaczyć odnowione freski bizantyjsko-ruskie, które zostały ufundowane przez samego Władysława Jagiełłę. Budowla trójnawowa, halowa z wydłużonym prezbiterium. Przykryta sklepieniami krzyżowo-żebrowymi. Na ścianach prezbiterium gdzie zachowały się polichromie bizantyjskie z fundacji Władysława Jagiełły. Ołtarze z czarnego i różowego marmuru. Uwagę turystów przykuwa zespół 16 obrazów pędzla Karola de Prevot. (malowanych w latach 1708 – 1737), pokazujących m.in. – mękę sandomierskich i braci dominikanów podczas najazdów tatarskich oraz wysadzenie sandomierskiego zamku przez Szwedów.
Inne atrakcje miasta
Zamek Królewski
Z dawnej, okazałej budowli pozostało jedno skrzydło, w którym mieści się dziś Muzeum Zamkowe w Sandomierzu, gdzie można oglądać stałe wystawy o mieście i regionie, m.in. najstarsze w Polsce słynne szachy sandomierskie i koronę nachełmową Kazimierza Wielkiego, a także jedyną na świecie kolekcję wyrobów jubilerskich i dzieł sztuki z krzemienia pasiastego, będącą efektem sandomierskich warsztatów złotniczych.
Kościół św Jakuba W 1226 r. rozpoczęto w Sandomierzu budowę świątyni romańskiej z sandomierskiej cegły. Wśród kapiteli środkowego filaru otoczonego stylizowanymi liśćmi ukryły się dyskretnie dwie zagadkowe, zatarte już nieco przez czas twarzy. Mężczyzny z dużymi wąsami i nasuniętych na czoło gładkich włosach oraz kobiety w koronie. Znajduje się tutaj dzwon Piotr, najstarszy datowany średniowieczny dzwon w Polsce,

„Czary Napary. Akademia Ziołowa Marcina z Urzędowa” to interaktywna wystawa w sercu Sandomierza (Rynek 4). Wystawa poświęcona światu ziół, roślin leczniczych, grzybów, mikstur i eliksirów oraz ich zastosowaniom — zarówno leczniczym, jak i trującym, prezentuje historię i działalność Marcina z Urzędowa oraz jego dzieło „Herbarz polski”, ekspozycja angażuje zwiedzających (np. poprzez gry edukacyjne, dotykowe eksponaty, pokazy filmowe, elementy zabawy);
Wystawa organizowana jest w miejscu dawnej apteki, a część eksponatów obejmuje oryginalne wydanie „Herbarza polskiego”
Kamienica Oleśnickich
Budynek piętrowy z użytkowym poddaszem, wzniesiony z cegły na gotyckich fundamentach. W kwietniu 1570 r. zawarto tutaj tzw. „zgodę sandomierską” najstarszy akt ekumeniczny w Europie. Budowla ma podcienia oraz głębokie piwnice. Ostatnio Kamienica Oleśnickich, jeden z najważniejszych zabytków sandomierskiego Rynku, po gruntownej rewitalizacji zyskała funkcję edukacyjno-rozrywkową. W nowych wnętrzach znalazły się m.in. Kapsuła Czasu, Mechaniczny Teatrzyk, Matematyczna RetroSfera, Skarbiec Zagadek oraz Pracownia Wyobraźni – przestrzenie łączące naukę, zabawę i kreatywność.
Rynek 10, 27-600 Sandomierz
tel. (+48) 780 967 007
www.kamienicaolesnickich.pl
Świat Ojca Mateusza

Wystawa Świat Ojca Mateusza to doskonała propozycja dla fanów popularnego serialu telewizyjnego Ojciec Mateusz, który opowiada o przygodach księdza rozwiązującego kryminalne zagadki w Sandomierzu. Wystawa z figurami woskowymi bohaterów i oryginalnymi elementami scenografii, wiernie oddaje klimat najważniejszych miejsc serialu „Ojciec Mateusz”. Jest też sklepik z oryginalnymi gadżetami z serialu.
Rynek 5 tel. 534 883 883
Bulwar Sandomierski
Na wysokości Zamku w Sandomierzu znajduje się Bulwar Józefa Piłsudskiego. Można stąd wyruszyć w rejs po Wiśle. Od kwietnia do października rejsy odbywają się codziennie. Jest tu plac zabaw, spory parking oraz restauracja Jadwiga z dobrą kuchnią oraz widokiem na stary port i panoramę miasta.

Wielkanoc w Sandomierzu
Do Sandomierza warto przyjechać podczas Wielkanocy kiedy w Sandomierzu i okolicy dzieje się wiele ciekawych imprez. W sandomierskiej katedrze przy Grobie Bożym trzymają straż uzbrojeni rycerze chorągwi sandomierskiej w średniowiecznych strojach.
Koprzywnickie Bziuki…

W sobotę wielkanocną po mszy rezurekcyjnej o godzinie dziewiątej wieczorem wyrusza procesja poprzedzana przez kilku strażaków, którzy „plują ogniem” z rozpylonej nafty. Wrażenie niesamowite. Na dodatek rycerze chorągwi sandomierskiej strzelają na wiwat z armat!
… i wielkanocne Turki

W Radomyślu nad Sanem młodzi mężczyźni przebrani za Turków pełnią straż przy grobie Jezusa, asystują księdzu podczas święcenia jadła oraz procesji rezurekcyjnej a w Wielkanocną Niedzielę odwiedzają okolicznych gospodarzy z wiadomością że Chrystus zmartwychwstał i życzeniami. Turki z sąsiedniej Woli Rzeczyckiej popisują się tańcem z szablami a w pobliskich Zaleszanach efektowną musztrą.
Grzegorz Micuła
INFO;
Dojazd
Samochodem droga E 371 umożliwia dojazd m.in. z Warszawy, Radomia i Rzeszowa, droga krajowe nr 74 i 77 z Kielc i Łodzi a droga 79 z Krakowa.
Pociągiem dzięki położeniu przy linii kolejowej Skarżysko Kamienna – Stalowa Wola, Sandomierz ma bezpośrednie połączenie z Warszawą, Łodzią, Lublinem i Rzeszowem.
Informacja Turystyczna
Sandomierz – BORT PTTK, Rynek 25, tel.322-305,322-628
Opatów – BORT PTTK, Pl. Obrońców Pokoju 18, tel. (15) 868 27 78.
Noclegi;
Apartamenty U Dorotki ul. 11 Listopada 29, tel 880179 663. www.udorotki.pl Hotel Basztowy, ul. J. Poniatowskiego 2, tel. (15) 833 34 50. www.hotelbasztowy.pl Hotel Pod Ciżemką, Rynek 27, tel. +48 15 832 05 50 www.hotelcizemka.pl Hotel Mały Rzym, ul. Okrzei 9 tel. +48 535 449 090 www.malyrzym.pl
Cyberpodróże;
httpwww.sandomierz.pl
www.sandomierz.org

Zdjęcia: Grzegorz Micuła, Katarzyna Batko i Urząd Miasta Sandomierza