Strona główna » Czeski Śląsk na weekend. Atrakcje kraju morawsko-śląskiego

Czeski Śląsk na weekend. Atrakcje kraju morawsko-śląskiego

Grzegorz Micuła
9 minuty czytania

Ostrawa, Beskidy, Śląsk Cieszyński, Opawszczyzna i Jesioniki – kraj morawsko-śląski ma wszystko czego potrzeba na krótki wyjazd: góry, zabytkowe miasteczka, zamki, uzdrowiska, industrialne dziedzictwo i dobrą kuchnię.

Co ważne dla polskiego turysty, większość tych miejsc znajduje się tuż za granicą. Nic więc dziwnego, że region coraz wyraźniej pojawia się na mapie weekendowych podróży z Polski.

W pierwszej połowie 2026 roku Polacy wykupili w kraju morawsko-śląskim blisko 56 tys. noclegów. To wyraźnie więcej niż rok wcześniej – wzrost sięgnął niemal 40 proc. Szczególnie szybko rośnie zainteresowanie Śląskiem Opawskim, Beskidami, czeską częścią Śląska Cieszyńskiego oraz wschodnimi Jesionikami. Dane pokazują jednak coś jeszcze: Polacy zaczynają zaglądać nie tylko do dobrze znanej Ostrawy, ale również do mniejszych miejscowości i mniej oczywistych zakątków regionu.

– Cieszę się, że polscy turyści odkrywają wszystkie obszary turystyczne północnych Moraw i Śląska. Polska jest dla nas kluczowym rynkiem, a tak dobre wyniki to również efekt pracy lokalnych przedsiębiorców i dobrej współpracy z organizacjami destynacyjnymi oraz CzechTourism – mówi Petr Koudela, dyrektor zarządzający Moravian-Silesian Tourism. Jak dodaje, rośnie także zainteresowanie turystyką biznesową i kongresową.

Ostrawa – industrialne serce regionu
Najlepszym miejscem, by rozpocząć poznawanie kraju morawsko-śląskiego, jest Ostrawa. Przez lata kojarzona głównie z kopalniami i hutami, dziś coraz skuteczniej wykorzystuje swoje przemysłowe dziedzictwo jako atrakcję turystyczną.
Najbardziej spektakularnym przykładem jest Dolní Vítkovice – dawna huta i kopalnia, której potężne wielkie piece, zbiorniki i konstrukcje przemysłowe tworzą niezwykłą scenerię. Kompleks został przekształcony w centrum kultury, nauki i rozrywki. Można tu zwiedzać dawną hutę z przewodnikiem, zajrzeć do centrum nauki, a także wejść na Bolt Tower, skąd z niewielkiej kawiarni na wysokości 80 metrów ogląda się hutę i całą Ostrawę. W dawnym zbiorniku gazowym działa sala koncertowa Gong.
Drugim miejscem, które dobrze opowiada historię miasta, jest Landek Park. gdzie dawna kopalnia została zamieniona w muzeum górnictwa. Można tu zobaczyć urządzenia używane przez górników, przejechać się kolejką górniczą, a nawet zjechać szybem. Co ciekawe, historia Landeku sięga znacznie dalej niż epoka przemysłowa. Znaleziono tu ślady osadnictwa łowców mamutów oraz słynną Wenus z Pietřkovic – niewielką kobiecą figurkę wyrzeźbioną z hematytu.
Ostrawa ma jednak także drugie, bardziej zielone oblicze. Warto wejść na wieżę widokową Nowego Ratusza, przejść się nad Ostrawicą, odwiedzić zoo albo wspiąć się na hałdę Ema. Ta ostatnia jest dobrym przykładem tego, jak przemysłowa przeszłość stała się częścią współczesnego krajobrazu miasta.

– Wzrost zainteresowania Ostrawą to efekt długofalowych działań na polskim rynku. W 2026 roku ruszyła również szeroka kampania „Bo po co dalej?”, prowadzona w ogólnopolskim radiu, internecie, prasie i mediach społecznościowych. Jej celem jest pokazanie, że Ostrawa to idealny pierwszy przystanek w Czechach dla Polaków i świetny kierunek na weekend – mówi Filip Witkowski, specjalista ds. polskiego rynku z Visit Ostrava.

Beskidy – góry, tradycja i czeski smak
Z Ostrawy niedaleko już w Beskidy. Po czeskiej stronie granicy są one mniej zatłoczone niż wiele popularnych miejsc po polskiej stronie, a jednocześnie oferują podobne możliwości: piesze wędrówki, rowery, narciarstwo i trasy biegowe.
Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc są Pustevny – położony wysoko w górach zespół drewnianej architektury, związany z nazwiskiem słynnego architekta Dušana Jurkoviča. Stąd można wędrować w kierunku Radhošťa i słynnej rzeźby Radegasta.

Koniecznie trzeba zajrzeć także do Štramberka. Malownicze miasteczko z drewnianymi domami i wąskimi uliczkami nazywane jesmorawskim Betlejem. Nad jego zabudową góruje wieża Trúba – pozostałość średniowiecznego zamku, dziś jeden z najlepszych punktów widokowych w okolicy.

Wizyta w Beskidach to również okazja do poznania lokalnej kuchni. Warto spróbować choćby frgála – dużego, płaskiego słodkiego placka z owocowym lub serowym nadzieniem – oraz štramberskich uszu, tradycyjnych pierników.

Śladami historii Zaolzia
Szczególnego charakteru nabiera podróż po czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. To region, w którym przez stulecia spotykały się wpływy polskie, czeskie, śląskie i słowackie. Widać je w architekturze, języku, kuchni i miejscowych tradycjach. Dziś można przemierzać te tereny również na rowerze, korzystając z trasy prowadzącej przez dawne krajobrazy górnicze.
To właśnie tutaj szczególnie dobrze widać, że kraj morawsko-śląski nie jest wyłącznie kierunkiem dla miłośników gór czy zabytków. Jest także miejscem, w którym historię można poznawać poprzez literaturę, krajobraz i codzienne życie mieszkańców.

Śląsk Opawski – zamki, pałace i małe miasta
Jeszcze mniej oczywisty dla polskich turystów jest Śląsk Opawski. Tymczasem można tu znaleźć wiele miejsc idealnych na spokojny weekend.
Warto odwiedzić Opawę, historyczne miasto z ciekawą architekturą i muzeami, a następnie pojechać do Hradca nad Moravicí. Zespół zamkowo-pałacowy, z dominującymi nad okolicą czerwonymi i białymi zabudowaniami, należy do najbardziej efektownych rezydencji regionu. Innym miejscem wartym odwiedzenia są Hukvaldy z ruinami średniowiecznego zamku położonymi wśród zieleni rozległego parku. Region słynie też z licznych zamków i pałaców, a także niewielkich miejscowości z zachowaną tradycyjną architekturą

Houvaldy

Leoš Janáček i Technotrasa
Wśród beskidzkich leżą Hukvaldy – rodzinna miejscowość Leoša Janáčka, jednego z najwybitniejszych czeskich kompozytorów urodzonego tu w 1854 roku, w rodzinie miejscowego nauczyciela. Choć już jako jedenastolatek wyjechał do Brna, regularnie wracał do rodzinnej miejscowości. Hukvaldy pozostały dla niego ważnym miejscem odpoczynku i inspiracji. W okolicy zbierał ludowe pieśni, a miejscowy krajobraz i folklor znalazły odbicie w jego muzyce.

Miłośnicy techniki mogą z kolei wybrać się na Technotrasę, łączącą zabytki związane z górnictwem, hutnictwem, koleją, motoryzacją, browarnictwem czy historią wojskowości. To dobry sposób na poznanie regionu, którego przemysłowa przeszłość jest równie ważna jak jego zabytki.

Jesioniki – Pradziad, wodospady i uzdrowiska
Na zachodzie kraju morawsko-śląskiego zaczynają się Jesioniki. Ich symbolem jest Pradziad, najwyższy szczyt Moraw i Śląska. Na szczycie znajduje się charakterystyczny nadajnik z wieżą widokową. Można tu dotrzeć kilkoma trasami, także stosunkowo łatwą drogą z Ovčárny.
Jedną z najciekawszych górskich wycieczek prowadzi doliną Białej Opawy. Potok tworzy kaskady, bystrza i wodospady, a szlak wiedzie drewnianymi kładkami, mostkami i drabinami. Największy wodospad ma prawie osiem metrów wysokości. To trasa dla osób lubiących bardziej górską przygodę.
Po wysiłku warto zatrzymać się w Karlovej Studánce, jednym z najbardziej charakterystycznych uzdrowisk Jesioników. Drewniana zabudowa, górski park, źródła mineralne i czyste powietrze tworzą idealne miejsce na spokojny spacer.

Poodří – region dla tych, którzy szukają ciszy
Na tym tle Poodří, czyli dolina Odry, pozostaje znacznie mniej znana. I właśnie dlatego może zainteresować tych, którzy podczas weekendowego wyjazdu nie szukają tłumów. Meandrująca Odra, stawy, łąki i lasy tworzą krajobraz zupełnie inny od przemysłowej Ostrawy czy górskich Jesioników. Region dobrze nadaje się na spokojne wycieczki piesze i rowerowe.
Właśnie ta różnorodność może być największym atutem kraju morawsko-śląskiego. W ciągu jednego wyjazdu można przejść od wielkich pieców Ostrawy, przez beskidzkie szlaki i drewniane miasteczka, po uzdrowiska Jesioników albo spokojne zakola Odry.

– W kraju morawsko-śląskim naprawdę się starają i oferują wiele mocnych wrażeń. Dlatego na czeskiej mapie marzeń opisujemy ten region jednym słowem: MOC. Warto przekonać się o tym samemu. Polacy coraz chętniej odkrywają Czechy tuż za granicą – miejsca wystarczająco bliskie na weekend, a jednocześnie wystarczająco inne. Czeski Śląsk i Ostrawa to dziś idealny kierunek na taki wyjazd podsumowuje Tomáš Zukal, dyrektor przedstawicielstwa CzechTourism w Polsce.

Rosnące zainteresowanie Polaków pokazuje, że w turystyce coraz większą rolę odgrywają miejsca, do których można dotrzeć szybko, ale które potrafią zaskoczyć. Kraj morawsko-śląski jest właśnie takim kierunkiem: bliskim geograficznie, a jednocześnie oferującym doświadczenia wyraźnie inne od tych, które znamy z najpopularniejszych czeskich miast.

Zdjęcia Grzegorz Micuła Read&Fly Magazine i Czechtourism

You may also like