Strona główna » Człowiek, który znał konie i filmowy plan

Człowiek, który znał konie i filmowy plan

Grzegorz Micuła
2 minuty czytania


Nie jest to książka o filmie widzianym z perspektywy reżysera, aktora czy operatora. Piotr Dzięciołowski zagląda za kulisy, do świata ludzi, bez których realizacja wielu scen byłaby po prostu niemożliwa. Bohaterem „Wielkiego koniuszego polskiego filmu” jest Tomasz Biernawski – człowiek od koni, militariów, kostiumów i scenografii, a przy okazji aktor i statysta.


Biernawski przez lata współpracował przy produkcji około stu filmów i seriali. Wśród nich znalazły się wielkie widowiska historyczne, m.in. „Ogniem i mieczem”, „Quo vadis” czy „Bitwa Warszawska 1920”. Pracował także przy produkcjach Jerzego Hoffmana i Jerzego Kawalerowicza, a jego doświadczenie wykorzystywali również zagraniczni filmowcy, w tym Steven Spielberg.
Najciekawsze są jednak nie same tytuły, lecz historie, które kryją się za filmowymi obrazami. Koń na planie nie jest przecież zwykłym rekwizytem. Trzeba znaleźć odpowiednie zwierzę, przygotować je do pracy wśród kamer, świateł i ludzi, a potem zadbać o bezpieczeństwo zarówno konia, jak i aktora. Biernawski znał te problemy od podszewki. Wiedział też, jak dobrać konie do charakteru sceny i epoki, jak przygotować je do szarży czy przemarszu oraz jak sprawić, by wyglądały wiarygodnie przed kamerą
Dzięciołowski pokazuje więc kino z nietypowej perspektywy. Za efektowną sceną batalistyczną czy historycznym widowiskiem stoją setki drobnych decyzji: wybór koni, siodeł, broni, mundurów, rekwizytów i ludzi, którzy potrafią się nimi posługiwać. Wspomnienia Biernawskiego pozwalają zobaczyć, jak wygląda ta mniej widoczna część filmowej pracy.
Książka ma formę wspomnieniowej opowieści, a nie klasycznej monografii polskiego kina. Jej siłą jest bezpośredni język i mnogość anegdot. Dzięciołowski nie próbuje tworzyć pomnikowego portretu bohatera. Raczej pozwala mu opowiedzieć o pracy, spotkaniach z aktorami i reżyserami oraz o świecie, w którym miłość do koni spotkała się z fascynacją filmem.
„Wielki koniuszy polskiego filmu” zainteresuje szczególnie tych, którzy chcą wiedzieć, co dzieje się na planie, zanim reżyser powie „akcja”. To opowieść o zawodzie, którego zwykle nie widać na ekranie, choć jego efekty oglądają miliony widzów.

Piotr Dzięciołowski, Wielki koniuszy polskiego filmu, Rosa PP, Wyszków 2021, 216 s., ISBN 978-83-939406-7-7.

You may also like