W Bułgarskim Instytucie Kultury w Warszawie nowy sezon artystyczny rozpoczęła wystawa „Ikon Pisanych Jutrem” wykonanych przez uczniów Państwowego Liceum Plastycznego im. Canko Lawrenowa w Płowdiwie, która pokazuje, że sztuka o wielowiekowej tradycji może dziś mówić także językiem młodego pokolenia.

Trudno oczywiście porównywać prace uczniów z dziełami patrona ich szkoły, Canko Lawrenowa (1896–1978), jednego z najważniejszych bułgarskich malarzy XX wieku i cenionego krytyka sztuki. A jednak niektóre z pokazanych w Warszawie ikon naprawdę robią wrażenie. Nie tylko starannością wykonania i dbałością o szczegóły, lecz także pomysłowością w podejściu do przedstawianych tematów.
Kiedy myślimy o prawosławnych ikonach, przed oczami najczęściej pojawiają się Madonna z Dzieciątkiem, Chrystus Pantokrator, Trójca Święta czy wizerunki świętych – Mikołaja, Cyryla i Metodego, Jerzego i archaniołów. Na wystawie w Bułgarskim Instytucie Kultury przy Alejach Ujazdowskich jest inaczej. Spośród 21 prac tylko jedna przedstawia tradycyjną Madonnę z Dzieciątkiem, a jedna Chrystusa.
Reszta pokazuje znacznie szerszy krąg zainteresowań młodych bułgarskich ikonografów. I właśnie to najlepiej tłumaczy tytuł wystawy. Organizatorzy podzielili prezentowane prace na trzy kręgi, odpowiadające historii zbawienia.

Pierwszy, „Zapowiedź”, sięga do Starego Testamentu i postaci biblijnych proroków. Znajdziemy tu między innymi motyw potopu i Arki Noego, temat stosunkowo rzadko spotykany w ikonografii, a w wykonaniu uczniów został przedstawiony w bardzo interesujący sposób.
Drugi krąg, „Wcielenie”, poświęcony jest wydarzeniom Nowego Testamentu i Chrystusowi. Wiele prac to rozbudowane, wielofigurowe kompozycje, wymagające od młodych artystów nie tylko sprawności warsztatowej, ale także dobrego opanowania zasad kompozycji.

Trzeci krąg, „Orędownicy”, koncentruje się na Matce Bożej oraz świętych. I tutaj również nie brakuje odejścia od najbardziej znanych przedstawień. Obok tradycyjnych motywów pojawiają się postacie związane z lokalną tradycją religijną – święci i zasłużeni dla bułgarskiego prawosławia, którzy poza swoim regionem, a czasem nawet poza Bułgarią, są mniej znani.

Tradycja i współczesność
Choć tematy są niekiedy bardzo współczesne w sposobie ich odczytania, sama technika pozostaje mocno zakorzeniona w tradycji. Uczniowie poznają kolejne etapy powstawania ikony: przygotowują drewniane podłoże, nakładają grunt, złocą powierzchnię, a następnie malują klasyczną temperą jajową.
Uczą się przy tym kompozycji, koloru i symboliki, ale również cierpliwego opracowywania twarzy, szat, pejzaży i najdrobniejszych szczegółów. Wszystkie prezentowane na wystawie ikony wykonano zgodnie z kanoniczną technologią bizantyjską i wykończono 26-karatowym złotem.

To praca wymagająca czasu i skupienia. W świecie, w którym wszystko dzieje się coraz szybciej, przygotowanie ikony staje się niemal ćwiczeniem z cierpliwości. Jest też powrotem do bezpośredniego kontaktu z materiałem – drewnem, pigmentem i złotem.
Młodzi twórcy nie traktują więc tradycji jak zamkniętego rozdziału historii sztuki. Poznają jej reguły, szanują kanon, ale jednocześnie próbują odnaleźć w nim miejsce dla własnej wrażliwości. I właśnie to jest chyba najciekawszym elementem warszawskiej wystawy.

Ikona, czyli nie tylko obraz
Ikona zajmuje szczególne miejsce w prawosławiu. Nie jest po prostu obrazem przedstawiającym Chrystusa, Matkę Bożą czy świętego. Dla wiernych jest przedmiotem modlitwy i duchowego spotkania z przedstawioną postacią.
Tradycja ikon sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. Z czasem powstały zasady określające sposób przedstawiania świętych i scen biblijnych. Dlatego w prawosławiu mówi się, że ikon się nie maluje, lecz pisze.
Ikonograf nie powinien kierować się wyłącznie własną wyobraźnią. Korzysta z ustalonych wzorów i kanonów, a ważną rolę odgrywa symbolika kolorów, gestów i kompozycji. Złoto oznacza światło Boga i rzeczywistość niebiańską, czerwień symbolizuje życie i ofiarę, a błękit – sferę niebiańską.
Zaś samo pisanie ikony jest procesem wymagającym cierpliwości. Najpierw przygotowuje się drewnianą deskę i grunt, potem nakłada kolejne warstwy farby. Tradycyjnie wykorzystywano pigmenty mineralne i organiczne, a złoto służyło między innymi do podkreślenia nadprzyrodzonego charakteru przedstawienia.
Dla ikonografa praca ma również wymiar duchowy. Może towarzyszyć jej modlitwa i post, a kolejne etapy wykonuje się zgodnie z tradycyjnymi regułami. Gotowa ikona nie jest więc wyłącznie dziełem sztuki. W prawosławiu bywa określana jako „okno” otwierające wiernego na świat duchowy.

Wystawa rusza w Polskę
„Ikony Pisane Jutrem” jest częścią wieloletniego projektu i festiwalu „Polsko, poznaj przyszłość sztuki bułgarskiej”, którego celem jest prezentowanie twórczości najmłodszego pokolenia bułgarskich artystów.
Wystawę otworzył dyrektor Bułgarskiego Instytutu Kultury dr Petar Lyanguzow wraz z dyrektorem Państwowego Liceum Plastycznego w Płowdiwie Swetłozarem Czawdarowem. W wydarzeniu uczestniczyli również przedstawiciele środowiska prawosławnego w Polsce: ks. prot. dr Andrzej Lewczak, dyrektor Centrum Kultury Prawosławnej im. św. Cyryla i Metodego w Warszawie, ks. prot. Krzysztof Szeremeta, przedstawiciel Kancelarii Prawosławnego Metropolity Warszawskiego i całej Polski, oraz ks. protodiakon dr Rafał Dmitruk, dyrygent Chóru Młodzieżowego Soboru Metropolitalnego pw. św. Marii Magdaleny w Warszawie. Podczas otwarcia chór ten wykonał kilka pieśni cerkiewnych.

Wystawę można oglądać bezpłatnie w Bułgarskim Instytucie Kultury przy al. Ujazdowskich 33/35 w Warszawie, w godzinach jego otwarcia. Ekspozycja odwiedzi następnie kilka miast we wschodniej Polsce, m.in. Białystok, Supraśl i Lublin, a później powróci do Warszawy.
Zdjęcia Grzegorz Micuła Read&Fly Magazine