W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie i czasowym wstrzymaniem operacji pasażerskich na lotniskach w: Dubaju, Abu Dhabi i Doha Biuro Podróży Itaka informuje, że kontynuuje rozmowy z liniami lotniczymi, aby w miarę możliwości jak najszybciej bezpiecznie sprowadzić swoich klientów do Polski.
Z potwierdzonych przez Itakę informacji wynika, że z rejonu wyleciały już pierwsze samoloty do Polski, wśród których byli również klienci Itaki, co pozwala dostrzec pierwsze pozytywne sygnały i stopniowe pojawianie się możliwości powrotów turystów.
Wczoraj na stronach Magazynu Read &Fly informowaliśmy, że 3 marca Itaka zawiesiła loty do Omanu zaplanowane do 23 marca br. włącznie. Począwszy od dzisiaj – 4 marca do 9 marca br. Itaka wysyła samoloty, którymi klienci polskiego biura podróży już przebywający w Omanie wrócą do Polski.
Ponadto z oferty wycofane zostały połączenia realizowane do 27 marca do Abu Dhabi, Dubaju, Sharjah i Dohy. Dotyczy to również wszystkich kierunków dalekodystansowych, które mają przesiadki w tych portach, m.in. Malediwy, Seszele, Australia, Indie, Filipiny, Bali, Chiny, Korea, Japonia.
Wstrzymana została także sprzedaż wycieczek objazdowych z wylotem do 27 marca włącznie do ZEA, Omanu, Kataru, Jordanii, Filipin, na Seszele, do Indonezjii, Malezji, Wietnamu, Nepalu, Australii i Nowej Zelandii, Singapuru, RPA.
– Klienci posiadający rezerwacje do destynacji objętych anulacjami są przez nas informowani. Przedstawiamy propozycje zastępcze. W przypadku rezygnacji planowane jest, że zwroty wpłaconych środków będą realizowane przez Turystyczny Fundusz Pomocowy. Decyzje dotyczące uruchomienia Funduszu powinniśmy otrzymać dzisiaj. Jeżeli nie zostanie uruchomiony, środki będą zwracane bezpośrednio przez nas. Alternatywnie już proponujemy klientom zwroty w postaci Voucherów o wartości wyższej niż wpłacone środki, w zależności od typu imprezy. Szczegóły przekazujemy w komunikatach kierowanych do klientów – informuje Piotr Henicz, wiceprezes Itaka Holding.
-Klienci wracający z dalszych destynacji: Bali, Indie, Nowa Zelandia korzystający z hubów przesiadkowych w Dosze i ZEA są pod naszą opieką – przebywają w hotelach, mają przedłużone ubezpieczenie w zakresie przewidzianym warunkami ubezpieczenia i wracają do Polski w miarę dostępności miejsc. Należy liczyć się z utrudnieniami w tym zakresie, ponieważ problem dotyczy wielu biur podroży, a to oznacza, że miejsc w samolotach jest mało lub nie ma ich wcale – kontynuuje wiceprezes P. Henicz. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja nadal pozostaje dynamiczna, a Itaka jest w ciągłym kontakcie ze swoimi przedstawicielami w destynacjach oraz liniami lotniczymi, dokładając wszelkich dostępnych starań o bezpieczny i możliwie najszybszy powrót klientów do domu.