Strona główna » Znikające ślady przeszłości

Znikające ślady przeszłości

Grzegorz Micuła
7 minuty czytania

Niszczejąca synagoga, fragment dawnego miasteczka, stary dom wciągnięty w rytm codziennego życia: te obrazy nie rekonstruują świata, który zniknął. Pokazują to, co po nim pozostało.

W albumie Tu byliśmy Tadeusz Rolke fotografuje miejsca, w których żydowska przeszłość wciąż jest obecna — choć często tylko jako ślad właśnie.
Książka ta jest podsumowaniem wieloletniego projektu fotograficznego autora, który od dziesięcioleci. dokumentował ślady żydowskiej przeszłości w Polsce i na Ukrainie: synagogi, cmentarze, miasteczka i miejsca naznaczone nieobecnością dawnych mieszkańców. Ascetyczne, czarno-białe zdjęcia pokazują zarówno materialne pozostałości, jak i pustkę po świecie zniszczonym podczas Zagłady.
Fotografii Rolkego są powściągliwe. Autor nie narzuca swoim kadrom jednej interpretacji ani nie zamienia ich w ilustracje do gotowej opowieści o Zagładzie. Pozwala, by mówiły szczegółem: stanem ściany, pustką, przypadkowym użyciem dawnego miejsca.

W zdjęciu synagogi w Żółkwi jej okno można dostrzec dopiero po chwili — mur świątyni stał się częścią targowej codzienności. W takim zderzeniu przeszłość nie jest odległym rozdziałem historii, lecz czymś obecnym w krajobrazie, choć łatwym do przeoczenia. A białe gołębie na starej ceglanej ścianie w Łęcznej stają się symbolem.

W czarno-białych zdjęciach Rolke zapisuje ślady świata, którego nie ma, który został zniszczony w Zagładzie. Jego fotograficzna opowieść mówi o pustce, która została po wymordowanych Żydach, ale i o miejscach gdzie kiedyś żyli.
Tytuł Tu byliśmy brzmi jak zdanie wypowiedziane w imieniu nieobecnych. Nie oskarża i nie dopowiada; przypomina o ludziach, którzy tworzyli lokalne społeczności, a których ślady znikają wraz z rozpadem budynków i zanikiem pamięci. Właśnie dlatego album działa najmocniej wtedy, gdy zatrzymuje się przy konkretnym miejscu, zamiast próbować opowiedzieć całą historię żydowskiej obecności w Polsce.
Fotografie powstawały w ramach projektu rozwijanego od lat 90. To publikacja o pamięci, ale również o patrzeniu: o potrzebie dostrzegania historii zapisanej w przestrzeni, zanim znikną jej ostatnie materialne ślady.

Ten oszczędny w słowach album, zostawia miejsce na własną refleksję. Nie oferuje łatwego pocieszenia ani zamknięcia. Przypomina, że pamięć zaczyna się od uważności — od spojrzenia na miejsce i uznania, że jego historia nie kończy się na tym, co widać dziś.

Inicjatorem powstania tej monumentalnej publikacji była Tamara Pieńko, prezeska fundacji She for Art. Wstęp napisał Paweł Smoleński, który na podstawie rozmowy z Tadeuszem Rolke i Markiem Gryglem opisał barwnie historię i okoliczności powstawania tych fotografii przypominając osoby (Jerzy Budziszewski), wydarzenia z dzieciństwa czasów wojny autora zdjęć, miejsca (Jadów, Stryków), okoliczności podróży i odnajdywania właściwych dla projektu lokalizacji.
Pod względem edytorskim i graficznym album zrealizowała Magdalena Wierzbicka.

Przy zachowaniu pewnej monumentalności tej publikacji, czarnej, twardej okładce z wytłoczonym jedynie i ledwo widocznym liternictwem, publikacja ta przedstawia fotografię tak, by w jej kontemplacji nie przeszkadzały żadne „nowoczesne” i zbytnie udziwnienia. Ta prostota powoduje, że zdjęcia ogląda się z możliwością odnajdywania na nich najdrobniejszych szczegółów i niuansów. Bez wysiłku odczytać można przemyślane i nieprzypadkowe kompozycje autora zdjęć, bo jest to przede wszystkim publikacja fotograficzna.
Album wydany w niewielkim nakładzie 500 egzemplarzy a biorąc pod uwagę jego unikalne i bardzo wysmakowane walory na pewno trafi do prawdziwych i wytrawnych odbiorców fotografii. Warto jeszcze dodać, że zarówno życiorys autora zdjęć, wstęp i tekst kuratora projektu są w wersji angielskiej, co może przyczyni się również do szerszego oddźwięku, jaki niewątpliwie ta unikatowa publikacja powinna uzyskać.

Po promocji książki Rolkego, aktorka i piosenkarka Nina Stiller emocjonalnie opisała swoje wrażenia – Trzymam w ręku nowy album Tadeusza Rolke „Tu Byliśmy”, i nie mogę się nim nasycić….Bo w końcu słowo ciałem się stało. I teraz już niemal dosłownie czuję, jak magia zarejestrowanych w nim śladów pamięci pulsuje mi w dłoniach. Śladów rzeczywistości, obecnie w przytłaczającej większości w stanie totalnego rozpadu, więc tym bardziej dla mnie przejmującej. Od pierwszej ilustracji projekt zasysa moją uwagę bez reszty. A wzmaga ją niemal w dwójnasób fakt, że jak się później okazuje, książkę charakteryzuje całkowity brak współczesnego człowieka na zdjęciach. Jak to możliwe? Tak jakby Autor projektu poprzez tę symboliczną nieobecność chciał dobitnie uwypuklić przekaz, że bez WAS umarłych nie ma i NAS żywych. I być może stąd wziął się ten tytuł? w wymownej dla mnie formie gramatycznego zapisu w pierwszej osobie: „Tu Byliśmy”? A nie na przykład: „Tu Byliście” lub „Tu Byli”. Kto? Ano ci, jak to się zwykło mawiać, oni – tamci chasydzcy czy ortodoksyjni, lub jeszcze inni Żydzi, wytraceni przez zagładę i przez intencjonalne wymazanie ich ze zbiorowej pamięci współcześnie żyjących. Ukłon więc w stronę Autora, że się z Nimi utożsamił i za to, że rozpoczął wędrówkę po ich śladach. Gdy ją rozpoczynał, wydawać by się mogło, że odnajduje nieliczne już skarby historii, które jednak w trakcie realizacji projektu tak zaskakująco się namnożyły, że projekt okazał się być wręcz nieskończonym. I wciąż, jak podkreśla sam Autor – trwa, dzieje się… To nasuwa pytanie: A gdzie w takim razie NIE byliśmy? Bo nie wiem, czy jest w Polsce miejsce, gdzie Żydów w ogóle nie było. I właśnie to pytanie dopiero uwypukla niewyobrażalnie dramatyczną próbę wymazania ich obecności ze zbiorowej pamięci i ze współczesnego krajobrazu. Ale jak wiadomo życie nie znosi próżni i w przyrodzie nic nie ginie. Zanim więc wydawałoby się że na zawsze zaginie, są wśród nas jeszcze ci, którzy doświadczyli tamtejszej rzeczywistości z tak silnie organicznie wplecioną w ich realność żydowską obecnością, że nie mogą o niej zapomnieć, wymazać z duszy, ze świadomości, zamilczeć na śmierć. […]

Tadeusz Rolke, Tu byliśmy, Warszawa: Wydawnictwo She for Art, 2021, 177, [7] s., album fotograficzny, tekst równolegle w języku polskim i angielskim, ISBN 978-83-961816-0-2.T

Tadeusz Rolke (1929–2025) był jednym z najważniejszych polskiej fotografów. Fotografował życie codzienne, kulturę i sztukę, pracował także jako fotograf mody. Współpracował m.in. z pismami „Stolica”, „Świat”, „Przekrój” i „Polska”. W jego dorobku ważne miejsce zajmowały osobiste projekty poświęcone pamięci i śladom żydowskiego życia w Polsce.

You may also like