wtorek, 29 listopadaRead&Fly Magazine – inspiracje na wakacje

Autor: Magdalena Kuszewska

W Sopocie jak na Riwerze francuskiej? To możliwe

W Sopocie jak na Riwerze francuskiej? To możliwe

Hotele
Jesienią, zimą i wiosną Sopot szlachetnieje. Nabiera stylu. Można się tu wtedy często poczuć tak, jak we francuskim kurorcie. Pod warunkiem, że zna się stylowe i nie zawsze oczywiste miejsca, które cieszą zmysły.  Sopocki dworzec po remoncie jest miejscem przyjaznym, pełnym sklepów, piekarni, lokali. Wychodzę z pociągu, na dzień dobry widzę ulubione bistro wszystkich, którzy uwielbiają dobrze i zdrowo zjeść. „Cały Gaweł” działa od rana do wieczora, lecz szczególnie sprzyja atmosferze celebrowania śniadań, serwowanych tutaj aż do godz. 13. Siadam z książką, zamawiam kawę i śniadanie kaszubskie (jaja z wolnego wybiegu, sery kaszubskie, twaróg, jogurt wiejski, lokalna konfitura). Nikogo nie dziwi gość, który do śniadania zamawia prosecco. Uff.  Kilka kroków dalej stoi hotel Rezyde...
Ewa Kuryluk: Biały kangur w Wenecji

Ewa Kuryluk: Biały kangur w Wenecji

Wydarzenia
Wprawne oko ujrzy w części twórczości Ewy Kuryluk powielanie… małych kangurów. Skąd ten motyw się bierze, co mówi o artystce prywatnie? Na te i inne pytania odpowiada wystawa „Ja, Biały Kangór/I, White Kangaroo”, zorganizowana przez Fundację Rodziny Staraków. To oficjalne wydarzenie towarzyszące 59. La Biennale di Venezia. Tytułowym kangurem, pisanym jednak błędnie przez ó, Ewa Kuryluk została jako czterolatka. Wtedy, w wiosenną niedzielę (jak wspomina), odwiedziła warszawskie ZOO i uznała, że jej rodowe nazwisko brzmi podobnie do słowa kangur.  „Jestem kangurem”, oznajmiła swojemu tacie. Potem przez wiele lat rodzina i bliscy zwracali się do niej per… „Kangór”. A dlaczego przez ó? „Gdy nauczyłam się pisać, u zmieniłam na ó, bo lubiłam góry - wyjaśnia. - I stąd tryptyk na podsz...