Strona główna » SŁOWACJA – Zabytki i aktywny wypoczynek pod Tatrami

SŁOWACJA – Zabytki i aktywny wypoczynek pod Tatrami

Wojciech Lubinski
10 minuty czytania

Odwiedzający region Tatry-Spisz-Pieniny mogą nie tylko podziwiać lokalne zabytki, ale też aktywnie spędzać czas w malowniczych, podtatrzańskich miejscowościach.

Niespełna 40 kilometrów od granicy z Polską znajduje się miasto Keżmarok – znane też jako Kieżmark – które słynie z bogatej historii i licznych zabytków. Położony w dolinie Popradu Kieżmark nazywany jest „bramą do Tatr Bielskich”, bo leży kilkanaście kilometrów od tatrzańskich szlaków, stanowiąc idealną bazę wypadową w góry. To także kulturalne serce regionu Spisz, prawdziwa perła pod Tatrami.

Zwiedzanie Kieżmarku można rozpocząć od zabytkowego ratusza. Fot. WL

Biegnąca przez centrum ulica prowadzi do zamku, który stanowi wizytówkę miasta. Kieżmark uzyskał prawa miejskie w 1269 roku, a w XIV wieku stał się wolnym miastem królewskim. W tym samym czasie zostały wzniesione mury miejskie wraz z basztami. Od strony północnej stała brama Niska, zwana Polską. W XV wieku rozpoczęła się budowa twierdzy. Kieżmarski Hrad swój wygląd renesansowy otrzymał dopiero po rozległej przebudowie na przełomie XVI i XVII wieku. Pięknie odrestaurowany obiekt zamkowy wiąże się przede wszystkim z rodem Thököly (Tekieli).

Zamek w Kieżmarku. Fot. KH, MediaNet-TV

Zamek jest owiany wieloma legendami, a jego wnętrza kryją ciekawe ekspozycje. Oryginalnością odznacza się sala ratuszowa, w której ważyły się niegdyś losy miasta. Niemniej interesująca jest kolekcja historycznej broni białej i palnej. Znajdziemy tu także polskie akcenty – w jednej z komnat umieszczona jest zbroja husarska. Na zamku można również zobaczyć pierwsze urządzenie do rentgena używane na terenie Austro-Węgier przez miejscowego radiologa Wojciecha Alexandra, absolwenta kieżmarskiego liceum. To prawdopodobnie jedyne takie urządzenie z końca XIX wieku, jakie zachowało się na świecie. Atrakcją jest także służąca niegdyś za więzienie wieża, z której rozpościera się piękny widok na miasto i pobliskie szczyty Tatr.

Zwiedzanie komnat odbywa się wyłącznie z przewodnikiem. Fot. KH, MediaNet-TV

Relaks w wodzie

W regionie Tatry-Spisz-Pieniny panują doskonałe warunki klimatyczne, sprzyjające regeneracji i aktywności fizycznej. Jednym z popularnych miejsc jest Vrbov, leżący zaledwie siedem kilometrów od Kieżmarku. Vrbov ma długą historię – w latach 1271–1878 posiadał nawet prawa miejskie. Zabytkami architektury są tutaj kościół św. Serwacego, zbudowany w 1222 roku i przebudowany w XVI wieku (uważany za najstarszy kościół na Spiszu) oraz renesansowa dzwonnica z XVII wieku. Zapewne nie wszyscy wiedzą, że ta miejscowość niegdyś była we władaniu Polski. W 1412 roku Vrbov – po polsku Wierzbów – wszedł wraz z kilkunastoma innymi miastami w skład tzw. zastawu spiskiego. Tereny te formalnie stanowiły część Królestwa Węgier, ale władzę sprawowali Polacy aż do 1769 roku.

Baseny z wodą siarczkową cieszą się popularnością przez cały rok. Fot. WL

Vrbov słynie z wody termalnej. Tamtejsze kąpielisko Thermal Park Vrbov odwiedzają nie tylko Słowacy, ale także turyści z krajów sąsiednich: z Czech, Austrii, Węgier i Polski. Woda termalna, której temperatura u źródła dochodzi nawet do 56 stopni Celsjusza, wypływa na powierzchnię dwoma odwiertami z głębokości około 2 km! Następnie jest schładzana i jej temperatura w basenach wynosi od 26 do 38°C. Na terenie obiektu znajduje się 9 basenów, w tym 3 dla dzieci. Wody termalne zostały odkryte w tym miejscu w latach siedemdziesiątych ub. wieku, chociaż lokalne źródła wody siarczkowej znane były już w XVIII wieku. Uruchomione w 1981 roku kąpielisko szybko zyskało zainteresowanie ze strony mieszkańców ówczesnej Czechosłowacji i polskich turystów, głównie z Podhala. I ta popularność trwa do dzisiaj. Woda w miejscowych basenach korzystnie oddziałuje na organizm

Para nad basenem – naturalna inhalacja w trakcie kąpieli. Fot. KH, MediaNet-TV

Jest też coś dla wędkarzy! Tuż obok kąpieliska znajduje się staw, w którym można łowić ryby… A co najciekawsze, tutaj z niemal każdego miejsca widać majestatyczne Tatry.

Golf i footgolf

Oprócz wędrówek tatrzańskimi szlakami, ciekawym sposobem na spędzenie czasu w scenerii Tatr może być gra w golfa, nordic walking lub footgolf.

Gra w golfa polega na przejściu pola przy jak najmniejszej liczbie uderzeń. Każdy dołek ma określoną normę uderzeń, zazwyczaj trzy, cztery lub pięć. Fot. Pavol Liptaj

Zajmujący powierzchnię 120 hektarów ośrodek golfowy (Golf Resort Black Stork – https://golftatry.sk/pl/osrodek-golfowy-black-stork/) w Wielkiej Łomnicy leży w strefie chronionej słowackiego Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przez ten obszar płynie Skalnaty Potok, czyli Skalisty Potok, którego źródła znajdują się na południowej ścianie Łomnicy – drugiego co do wysokości szczytu w Tatrach. Stąd też roztacza się piękny widok na panoramę Tatr Wysokich i Tatr Bielskich.

Pole golfowe w Wielkiej Łomnicy, na którym odbywają się zawody dla profesjonalistów i amatorów, działa od ponad 25 lat. W 2011 roku obiekt otrzymał prestiżowy certyfikat PGA – organizacji zrzeszającej zawodowych instruktorów, trenerów oraz graczy w golfa. Słowacki ośrodek współpracuje z zagranicznymi klubami golfowymi m.in. z Czech, Węgier i Polski. Warto dodać, że w pobliżu pola golfowego przebiegają liczne ścieżki rowerowe i trasy dochodzącego do Historyczno-kulturowo-przyrodniczego szlaku wokół Tatr – bardzo popularnego wśród miłośników jazdy na dwóch kółkach.

Nauka gry w golfa w Wielkiej Łomnicy odbywa się pod okiem doświadczonych trenerów. Fot. WL

Po słowackiej stronie Tatr można także grać w…. footgolfa! To dość nowa i dynamicznie rozwijająca się dyscyplina sportowa, łącząca piłkę nożną i golfa. Gra polega na przejściu pola golfowego poprzez umieszczanie piłki nożnej w dołkach o przystosowanych rozmiarach. Wygrywa ten, kto będzie miał najmniejszą liczbę kopnięć. Standardowa runda footgolfa liczy 18 dołków, czyli tak jak w klasycznym golfie.

W footgolfie używa się standardowej piłki nożnej. Średnica dołka wynosi ok. 50 cm. Fot. MediaNet-TV

Na terenach należących do usytuowanego pod Tatrami ośrodka golfowego trenuje regularnie grupa pasjonatów nordic walking. Marsze z kijami odbywają się również w okolicznych lasach. Ale bynajmniej nie jest to forma rekreacji. Profesjonalny trening stanowi przygotowania do zawodów Pucharu Świata Nordic Walking, które organizowane są m.in. w Polsce i na Słowacji, a także do mistrzostw Europy i świata. Na polu golfowym – pod Tatrami Bielskimi – również organizowane są zawody dla osób uprawiających tę dyscyplinę sportu…

Golf Resort Black Stork w Wielkiej Łomnicy. Zamiast kijów golfowych – kijki do Nordic Walking. Fot. Pavol Liptaj

Nordic Walking w sercu tatrzańskiej przyrody

W niedzielę, 25 października 2026 r. – w Golf Resort Black Stork w Wielkiej Łomnicy – odbyła się pierwsza edycja Black Stork Nordic Walking. Wzięło w niej udział blisko 200 zawodniczek i zawodników – miłośników nordic walking. W zawodach startowali zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy. Na listach startowych oprócz reprezentantów Słowacji byli też sportowcy z Węgier i Polski.

Krok za krokiem w otoczeniu natury. Fot. Pavol Liptaj

Uczestnicy rywalizowali na kilku dystansach w kilku kategoriach wiekowych (10 km, rekreacyjny marsz na 5 km oraz dystans 1 km dla dzieci). Trasy – wyznaczone w malowniczym otoczeniu – prowadziły po terenie pola golfowego i utwardzonych ścieżkach leśnych z widokiem na Tatry. Każdy uczestnik zawodów otrzymał na mecie pamiątkowy medal. Warto wspomnieć, że na dystansie 10 km dobrze spisali się biało-czerwoni: Zbigniew Jaworski wygrał rywalizację mężczyzn w kat. 40-49 lat, a Marek Zwoliński był drugi w kat. 50-59 lat. Wręczenie nagród dla zwycięzców odbyło się w Golf Resort Black Stork przy Hotelu International w Wielkiej Łomnicy.

Tatry w tle i idealnie przystrzyżona trawa pod butami. Fot. Pavol Liptaj
W zawodach startowali także przedstawiciele mediów. Fot. Pavol Liptaj

You may also like